english

Budujemy nowy dom…

Pewnie znasz kogoś, a może sam przechodziłeś przez proces budowy własnego domu. Nie mówię tu o kupowaniu gotowej szeregówki czy wyborze ofert developerów. Nie! Kupujesz ziemię, decydujesz się na projekt, zapewniasz budżet i wszelkie pozwolenia, organizujesz ekipę wykonawców i zaczynasz projekt „Realizacja marzeń”.

Prac doglądasz osobiście. Wspierasz się doradztwem ekspertów z dziedziny technologii, projektantami czy też radami znajomych i przyjaciół, którzy już przez to przeszli. Firma wykonawcza jest wszechstronna i zapewnia wykonanie wszystkiego od A do Z. Coś jednak ciągle idzie nie tak, jakbyś chciał. Nie tak, jak oczekiwałeś.

Kiedy takie sytuacje się kumulują, a w wyniku tego twój budżet na poprawki i doróbki zaczyna topnieć, sięgasz po niezależnego inspektora nadzoru. Gdy ten tylko pojawia się na budowie, Twoje doskonałe dotychczas relacje z firmą wykonawczą zaczynają się nieco psuć – „nie ufa nam Pan, Panie Inwestorze?” Tymczasem inspektor krok po kroku wynajduje usterki, uchybienia, niedociągnięcia. Niejednokrotnie pomaga Ci zrozumieć podstawowe zasady budowlane, o których wykonawca zapomniał powiedzieć lub wręcz przedstawiał je inaczej. Zaczynają się poprawki, czasem bolesne, ale powoli budowa wraca na swój tor. Zdajesz sobie sprawę z tego, ile mogłeś zaoszczędzić czasu i pieniędzy, jak bardzo mogłeś zadbać o jakość wykonania, gdybyś tylko zainwestował w dobrego inspektora na początku inwestycji…

Miało być o wdrożeniach, kierowaniu projektami, testowaniu a poszło w budowlankę.  Jeśli czytając ten tekst nie odniosłeś się do projektu wdrożeniowego, to znaczy że pewnie budujesz dom i to jest Twój główny projekt, którego regularnie osobiście dogladasz. Przeczytaj raz jeszcze i wyobraź sobie swój ukończony lub trwający projekt implementacji nowego systemu. Czy możesz z łatwością zidentyfikować, czy odbywały się regularne przeglądy jakości, a rozwiązania testowano przed ich rzeczywistym zastosowaniem? Nie ważne zresztą, o jaki projekt chodzi – sprawdzanie jakości w celu spełnienia wszelkich oczekiwań jest niezbędne po to, aby zaoszczędzić czas i środki, a przede wszystkim oszczędzić sobie stresu. Pamiętaj - nie ma konieczności, aby robić wszystko osobiście.  Warto zainwestować w niezależną i regularną inspekcję jakości oraz pozyskać zaufanego i doświadczonego doradcę, który zrealizował już niejeden taki projekt i dokładnie wie, czego się spodziewać. Co więcej wie to, czego Ty jeszcze nie wiesz,  a co może pomóc uniknąć ci  wielu błędów i kosztów związanych z likwidacją usterek.

Pan Inwestor

Comments are closed.